Niespodziewany gość

Nie ma to jak telefon, że za pół godziny ktoś nas odwiedzi. Na dodatek jest pora obiadowa, więc i tak na stół trzeba coś położyć, chociażby dla dzieci.

W garnku ugotowana fasola, miała być po bretońsku. Danie mało wyszukane, jak na odwiedziny. A ja nie lubię stresu i stawania na głowie, bo ktoś ma przyjść. Cieszę się z każdych odwiedzin i ma to być dla mnie przyjemność. Szybki przegląd lodówki i wyjątkowa sałatka na stole:

DSCF5938

Ugotowana fasola Jaś

Podsmażony boczek pokrojony w cienkie paseczki

Pomidorki w ćwiartki

Rukola

Posiakane liście mięty

Doprawione Gomasio, oliwą z oliwek i cytryną.

Było szybko, … Więcej