Panna młoda inaczej

DSCF6005

 

Ślub, poruszenie i łzy, bo nowy etap w życiu, bo tak wiele się zmienia, bo życie we dwoje jest o wiele bardziej ekscytujące i rozkłada zupełnie nowe karty na stole. Odkrywamy na nowo naszą codzienność, która wydawała się być dogłębnie poznana. Z tej miłości dwóch osób, powstaje życie, a nawet więcej niż jedno. I znowu odkrywamy, zmagamy się z wyzwaniami, codzienność przestaje być obliczalna, przewidywalna.

I kiedy ktoś bierze ślub, to ja wzruszam się strasznie, myśląc o tym wszystkim. Tym razem było to jeszcze spotęgowane przepiękną i prostą ceremonią. Kościół urzekł mnie od wejścia i dopiero na końcu mszy zauważyłam, że oprócz dwóch białych bukietów przy ołtarzu, nie ma żadnej dekoracji. Ozdobą były surowe kamienie i piękne freski z XVI w. w prezbiterium. Równie bardzo urzekła mnie panna młoda, która na głowie zamiast welonu miała wianek. Rzadko kto porywa się w tym ważnym dniu na decyzję, żeby było prosto, niemalże „saute”. Kolejny raz przekonałam się, że nie przepych i przesyt, ale prostota i umiar poruszają naszą wrażliwość najbardziej.

Przy okazji pozdrawiam kuzynkę Dagmarę i dziekuję za piękne chwile!

MINOLTA DIGITAL CAMERA  we6Kosciol_Sw_Salwatora_1

Żałuję, że w tym zachwycie nie zrobiłam zdjęć w kościele, te pochodzą z oficjalnej strony kościółka http://www.parafiasalwator.pl/kosciol-najswietszego-salwatora,19.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>