Słodycze dla dzieci? ja jestem na tak!

Nie  jestem zwolenniczką zakazów. Uważam, że są one konieczne  jeśli chodzi o życie i bezpieczeństwo i wolę ustalanie granic, niż wprowadzanie listy zakazów w domu.

Mam wrażenie, że zakazy motywują dzieci do ich przekraczania i są swego rodzaju impulsami do robienia odwrotnie. Dzieci lubią  sobie  skosztować zakazanego owocu… my dorośli mamy podobnie:) Uważam też, że w pewnym momencie poziom skrępowanej zakazem energii jest tak duży, że wybucha ze zdwojoną siła. I tak widziałam dzieci, które jedząc ciastko, pchały do buzi ile się dało, jakby ktoś miał im zabrać, krztusząc się i dławiąc.

U nas w domu słodycze nie są limitowane … Więcej